Blog > Komentarze do wpisu

Atiallah Abu Abd al-Rahman: "W sprawie rewolucji i upadku skorumpowanych arabskich reżimów"

16 lutego 2011 r. za sprawą Al-Fadżr Media opublikowana została broszura Szejka Atiallaha Abu Abd al-Rahmana (członka władz centralnych Al-Kaidy czyli tzw. jądra ruchu dżihadystów) dotycząca aktualnej sytuacji społeczno-politycznej w krajach arabskich.

Abu Abdul Rahman 16 II 2011

Rahman, używając zaskakujących figur retorycznych (np. "słyszałem dźwięk łamanych kości faraona"), z zadowoleniem przyjął obrót spraw politycznych w Tunezji i Egipcie. Rządzące tam reżimy należały do najbardziej brutalnych w świecie arabskim. Ich upadek powinien być pozytywnie przyjęty przez tych wszystkich, którzy działają na rzecz islamu i muzułmanów. Sukces powyższych rewolucji powinien być drogowskazem dla muzułmanów w Jemenie, Algierii, Libii czy Jordanii. Hosni Mubarak był marionetką w rękach niewiernych, gwarantem "stabilności" interesów wrogów islamu w regionie. Jego rządy przyniosły jedynie plagę korupcji i prywaty,  której emanacją był luksusowy styl życia Mubaraka, korzystającego z bogactwa należącego do ludu egipskiego.

Abu Abdul Rahman 16 II 2011

Świat arabski stoi dziś przed jedyną w swoim rodzaju szansą. Szansą uwolnienia się z niewoli tyrańskich reżimów. Sukces, za wolą Boga, jest dziś możliwy w każdym państwie muzułmańskim. Nikt bowiem nie spodziewał się wcześniej takiej "nawałnicy", która byłaby w stanie zmieść tak wiele dyktatur. Nie byli na to przygotowani ani Francuzi, ani Amerykanie.

Taka jest jednak kolej rzeczy. Ci, którzy odmawiają muzułmanom ich praw, zwłaszcza prawa kroczenia ścieżką wiary, muszą spodziewać się konsekwencji. Jedyną drogą, którą może dziś obrać społeczność muzułmańska, jest ścieżka dżihadu. Dżihad jest bowiem dziś jedną z najważniejszych rzeczy danych przez Boga. Tylko dżihad daje dziś szansę stanięcia w obronie słabych i uciemiężonych.

Rahman wezwał też młodych muzułmanów do lepszego zrozumienia okoliczności, w których się znaleźli i wyciągnięcia właściwych wniosków. Jednym z nich jest szukanie porozumienia między różnymi wspólnotami islamistycznymi. Trzeba mieć bowiem na względzie dobro całej ummy. Należy mieć także na uwadze fakt, iż Zachód nigdy nie dbał, nie dba i dbać nie będzie o interesy muzułmanów. Zachodu nie obchodzi nic poza jego własnymi interesami.

Policzone są także dni Żydów (Izraela) i króla Sauda (Arabii Saudyjskiej). Ten pierwszy kraj istnieje za sprawą decyzji niewiernych i jego koniec jest bliski. Władca drugiego państwa sprzeniewierzył się sprawie islamu i jego rządy znajdują się na skraju upadku.

Najbliższy odsunięcia od władzy jest jednak reżim Ali Abdullaha Saleha w Jemenie. Reżim ten bowiem wszedł w porozumienie z wrogami islamu i stworzył zepsuty, skorumpowany system władzy.

Jedynym wyjściem dla wszystkich muzułmanów jest zwrócenie się w stronę prawdziwej religii. To jedyna szansa na polityczne i kulturowe odrodzenie się muzułmanów. Tylko islam zapewni dobrobyt i bezpieczeństwo.

czwartek, 24 lutego 2011, dzihadyzm

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: