poniedziałek, 28 lutego 2011

Umar Media opublikowało na stronach dżihadystycznych kilkudziesięciomunitowy dokument z Faisalem Szahzadem w roli głównej.

Faisal Shahzad

Warto przypomnieć, że był on odpowiedzialny za nieudaną próbę zamachu terrorystycznego na Times Square w Nowym Jorku w dniu 1 maja 2010 r.

Na filmie, który udostepniono Szahzad omawia w szczegółach doktrynę dżihadu i uzasadnia powody, dla których przyłączył się do walki z niewiernymi.

Faisal Shahzad

Program zmontowano już po wspomnianej wyżej próbie zamachu o czym świadczyć może choćby powyższa migawka, na której pojawia się zarekwirowany na Times Square samochód Szahzada.

Ten ponad 40 minutowy program zawiera wiele interesujących wątków o charakterze ideologicznym i taktycznym, do których postaram się odnieść w jednym z kolejnych wpisów.

W dniu 28 lutego 2011 r. za sprawą Al-Sahab Media ukazała się trzecia część komunikatu adresowanego do muzułmanów w Egipcie.

Ayman al-Zawahiri's Message of Hope and Glad Tidings to Our People in Egypt, part III

Aktualna część podobnie jak poprzednie nagrana została w formacie audio. Całość nagrania trwa prawie 16 minut. W wolnej chwili postaram się streścić zawartość obu ostatnich części.

sobota, 26 lutego 2011

W dniu 23 lutego 2011 r. na oficjalnej stronie internetowej Islamskiego Emiratu Afganistanu (IEA) ukazał się wywiad z jego rzecznikiem Zabihullahem Mudżahidem. Rzecznik przedstawił w nim oficjalne stanowisko IEA w sprawie aktualnych wydarzeń politycznych w Afganistanie.

Zabihullah Mudżahid

Mudżahid komentując poczynania aktualnych władz Afganistanu podkreślił, iż podejmują one wszelkie możliwe działania mające na celu ukrycie faktu, iż kraj ten znajduje się dziś pod okupacją. Demokracja została sprowadzona do tego kraju na lufach karabinów zagranicznych wojsk. Procesy wyborcze od samego początku były sterowane przez okupantów poprzez znaczące zaangażowanie finansowe. Wyniki wyborów zwodzą Afgańczyków wskazując na realizację ich aspiracji i potrzeb. W istocie zaś narzucona z zewnątrz demokracja ma umożliwić utrzymanie władzy w rękach sterowanych przez okupantów marionetek. Islamski Emirat Afganistanu od początku swego istnienia tym wpływom czynnie się przeciwstawiał. NATO jest narzędziem w rękach Amerykanów. Ich głównym celem jest zrealizowanie swej wojskowej strategii w regionie. ONZ wspierając procesy polityczne w Afganistanie sterowane przez Amerykanów nie mogło zająć innego stanowiska w obawie przed negatywną reakcją USA. Nowy afgański parlament nie posiada legitymacji społecznej i nie będzie miał żadnego wpływu na bieg spraw w tym kraju. Jest to jedynie mało znaczące miejsce, w którym marionetki okupantów mogą pobierać sute wynagrodzenie za swą służbę. Zdecydowana większość parlamentarzystów ma na sumieniu korupcję i zbrodnie przeciwko narodowi afgańskiemu.

Mudżahidowi wydaje się zaskakującym fakt, iż na Zachodzie niewiele mówi się o sukcesach IEA. Codziennie ma bowiem miejsce od kilku do kulkunastu udanych ataków na okupantów, w których ginie średnio kilkanaście osób. Poza tym przywódcy państw uczestnicących w okupacji wraz z dowódcami wojskowymi sił okupantów są pod silną presją polityczną związaną z rosnącymi kosztami operacji i brakiem widocznych efektów dziesięciu lat działań wojennych. Tylko w 2010 r. częstotliwość starć z siłami wroga zwiększyła się dzięki zaangażowaniu IEA o 2/3.

Zabihullah Mudżahid wskazał ponadto, iż afgańscy talibowie nadal z oddaniem podążać będą ścieżką zbrojnego dżihadu i z radością poświęcać życie dla Allaha. Do podobnych działań zachęcają bowiem talibów dotychczasowe efekty ich walki.

Aktualne afgańskie władze próbują toczyć z talibami wojnę propagandową. Temu celowi mają służyć rozsiewane przesz nie plotki dotyczące rezygnacji przez wielu bojowników z oporu i oddawania się w ręce władz. Mudżadhid stwierdził, iż takie praktyki nie miały miejsca. W ręce władz oddać się mogły oddziały paramilitarne lokalnych watażków ale z całą pewnością nie były to oddziały talibów. Dobra materialne, które oferują okupanci talibom, w zamian z ewentualną rezygnację z walki, nie mają dla nich żadnego znaczenia. Wybór ścieżki dźihadu oznacza dla nich bowiem rezygnację z ziemskich przyjemności i luksusu na rzecz obecanej nagrody w raju.

Intensyfikacja działań wojskowych podejmowanych przez okupantów działa na ich niekorzyść. Ślepe uderzenia ich wojsk często kończą się zbrodniami na ludności cywilnej. Podobny błąd swego czasu popełnili Sowieci, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia Afganistanu.

Bojownicy IEA wykonują swój religijny obowiązek broniąc świętej ziemi Afganistanu i znajdujących się na niej meczetów oraz ludności przed atakami niewiernych. Amerykanie i ich sojusznicy doznają zaś porażki podobnej do tej, która spotkała ich w Wietnamie.

piątek, 25 lutego 2011

W dniu 23 lutego 2011 r. w Lubbock w amerykańskim stanie Teksas FBI zatrzymało obywatela Arabii Saudyjskiej. Zatrzymanym okazał się być Khalid Ali-M al-Dawsari, urodzony 24 kwietnia 1990 r., studiujący w USA chemię i zarządzanie. Dowody zgromadzone przez FBI świadczą o próbach wejścia przez niego w posiadanie broni masowego rażenia oraz chęci zaatakowania wybranych celów infrastrukturalnych na terytorium Stanów Zjednoczonych.

Khalid Ali-M Aldawsari

Źródło: washingtontimes.com

Więcej na temat tego spisku na moim drugim blogu.

czwartek, 24 lutego 2011

Za sprawą As-Sahab Media w dniu 24 lutego 2011 r. ukazała się druga część komunikatu Ajmana al-Zawahiriego adresowanego do muzułmanów w Egipcie.

Ayman al-Zawahiri's Message of Hope and Glad Tidings to Our People in Egypt, February 18 2011, part 2

Aktualna część podobnie jak poprzednia została nagrana w formacie audio. Materiał wideo, trwający 36 minut, stanowi jedynie tło dla tego wystąpienia. W jednym z kolejnych wpisów postaram się przybliżyć najważniejsze tezy tej części komunikatu.

W dniu 23 lutego 2011 r. Al-Kaida w Islamskim Maghrebie opublikowała oświadczenie, w którym wyraźnie wsparła zryw rewolucyjny muzułmanów w Libii.

Al-Qaida in the Islamic Maghreb: In support of our free people, the grand sons of Umar al-Mukhtaar

Oznajmiono koniec tyrańskich rządów reżimu Muamara Kadafiego, rządzącego Libią przez ponad czterdzieści lat. Podkreślono też bohaterstwo mieszkańców Bengazi i Darny, którzy zaprotestowali przeciwko niewoli, uciskowi i zbrodniom antymuzułmańskiego reżimu przeżartego wirusem korupcji. O słabości tego reżimu świadczą dziś zbrodnie, których dokonuje na niewinnych muzułmanach. W masakrach mających na celu trzymanie dotychczas rządzących przy władzy wykorzystywani są najemnicy z krajów afrykańskich i lotnictwo. Obnażyli oni jednak w ten sposób swoje prawdziwe oblicze.

Wezwano muzułmanów z Tunezji, Algierii i Egiptu do wsparcia wysiłku rewolucyjnego w Libii.

W dniu 23 lutego 2011 r. ukazało się kolejne oświadczenie grupy noszącej nazwę "Brygady Abdullaha Azzama" należącej do globalnej sieci dżihadystów.

Abdullah Azzam Brigades Logo

Logo Brygad Abdullaha Azzama

Głównym przedmiotem rozważań zawartych w tym oświadczeniu jest przyszłość reżimu saudyjskiego.

Statement #4 - Abdullah Azzam Brigades

Wydarzenia w Tunezji i Egipcie, związane z obaleniem dwóch tyranów, którzy rządzili muzułmanami od wielu dekad zmieniły radykalnie, zdaniem autorów oświadczenia, sytuację w świecie islamu. Wskazały kierunek zmian, którym powinni podżać muzułmanie na Półwyspie Arabskim.

Statement #4 - Abdullah Azzam Brigades

Reżim egipski musiał upaść, gdyż pozrozumiał się z wrogami islamu i prowadził politykę sprzeczną ze wskazaniami Boga. Jej skutkiem było m.in. uwięzienie muzułmanów w Strefie Gazy. Podobną, antyislamską politykę prowadzi reżim saudyjski. Wszedł on bowiem w porozumienie z niewiernymi, którzy toczą walki z muzułmanami w Iraku i Afganistanie. Współpraca ta rozwijana jest na wielu płaszczyznach. Do najważniejszych zaliczono współpracę:

- wojskową - w postaci umożliwienia niewiernym budowy baz wojskowych, stanowiących zaplecze dla ich udzerzeń z lądu i powietrza na braci w innych częściach Półwyspu,

- logistyczną i gospodarczą - przemysł naftowy wykorzystywany jest do utrzymania stałych dostaw surowca napędzającego machinę wojenną krzyżowców, transakcje handlowe pomiędzy reżimem saudyjskim i amerykańskim mają zaś wymiar pozorny i służą wsparciu gospodarki amerykańskiej,

- wywiadowczą - reżim saudyjski aktywnie współuczestniczył w budowie siatek szpiegowskich w Afganistanie i Iraku, saudyjscy szpiedzy przekazywali łapówki przywódcom plemiennym i kusili muzułmanów zyskami z pracy dla Sojuszu Krzyżowców.

Skutkiem tejże współpracy jest przede wszystkim polaryzacja opinii w świecie muzułmańskim. Dżihadystów walczących z niewiernymi uznano za przestępców i zaczeto ich poszukiwać listami gończymi. Wojowników islamu walczących z uciskiem i niesprawiedliwością ściga się dziś jak pospolitych przestępców.

Reżim saudyjski zatracił się w swych działaniach. Procesy sekularyzacyjne objęły zbyt wiele dziedzin życia społecznego. Widać je choćby w edukacji w: dostępie do książek jawnie antymuzułmańskich, promocji niemoralnych zachowań (np. mieszania się płci na uczelniach), dostępie do stypendiów umożliwiających wyjazd na Zachód po to, aby przejąć niemuzułmańskie wzorce zachowań społecznych.

Reżim saudyjski oparł swą władzę na wszechogarniającej korupcji i grabieży majątku należącego do wszystkich muzułmanów. Dysproporcja pomiędzy biednymi Saudyjczykami i bogatymi członkami rodziny królewskiej jest dziś większa niż kiedykolwiek. Wydatki reżimu na podróże zagraniczne wystarczyłyby na zrealizowanie wielu projektów społecznych w Kraju Dwóch Świętych Meczetów.

Ci, którzy rozpoczęli walkę z powyższym reżimem zasługują na szczególne uznanie. W komunikacie wspomniano w związku z tym o Al-Kaidzie na Półwyspie Arabskim. Walka ta powinna zostać jednak zintensyfikowana. Wykorzystać należy bowiem historyczny moment, który dany jest przez Boga. Odsunięcie al-Saudów od władzy pozwoli na wyrzucenie ze świętej ziemi krzyżowców. Zrealizowanie tych dwóch celów otworzy przed muzułmanami szansę utrzymania wiary, zachowania islamskiej tożsamości i wypełniania religijnych powinności.

16 lutego 2011 r. za sprawą Al-Fadżr Media opublikowana została broszura Szejka Atiallaha Abu Abd al-Rahmana (członka władz centralnych Al-Kaidy czyli tzw. jądra ruchu dżihadystów) dotycząca aktualnej sytuacji społeczno-politycznej w krajach arabskich.

Abu Abdul Rahman 16 II 2011

Rahman, używając zaskakujących figur retorycznych (np. "słyszałem dźwięk łamanych kości faraona"), z zadowoleniem przyjął obrót spraw politycznych w Tunezji i Egipcie. Rządzące tam reżimy należały do najbardziej brutalnych w świecie arabskim. Ich upadek powinien być pozytywnie przyjęty przez tych wszystkich, którzy działają na rzecz islamu i muzułmanów. Sukces powyższych rewolucji powinien być drogowskazem dla muzułmanów w Jemenie, Algierii, Libii czy Jordanii. Hosni Mubarak był marionetką w rękach niewiernych, gwarantem "stabilności" interesów wrogów islamu w regionie. Jego rządy przyniosły jedynie plagę korupcji i prywaty,  której emanacją był luksusowy styl życia Mubaraka, korzystającego z bogactwa należącego do ludu egipskiego.

Abu Abdul Rahman 16 II 2011

Świat arabski stoi dziś przed jedyną w swoim rodzaju szansą. Szansą uwolnienia się z niewoli tyrańskich reżimów. Sukces, za wolą Boga, jest dziś możliwy w każdym państwie muzułmańskim. Nikt bowiem nie spodziewał się wcześniej takiej "nawałnicy", która byłaby w stanie zmieść tak wiele dyktatur. Nie byli na to przygotowani ani Francuzi, ani Amerykanie.

Taka jest jednak kolej rzeczy. Ci, którzy odmawiają muzułmanom ich praw, zwłaszcza prawa kroczenia ścieżką wiary, muszą spodziewać się konsekwencji. Jedyną drogą, którą może dziś obrać społeczność muzułmańska, jest ścieżka dżihadu. Dżihad jest bowiem dziś jedną z najważniejszych rzeczy danych przez Boga. Tylko dżihad daje dziś szansę stanięcia w obronie słabych i uciemiężonych.

Rahman wezwał też młodych muzułmanów do lepszego zrozumienia okoliczności, w których się znaleźli i wyciągnięcia właściwych wniosków. Jednym z nich jest szukanie porozumienia między różnymi wspólnotami islamistycznymi. Trzeba mieć bowiem na względzie dobro całej ummy. Należy mieć także na uwadze fakt, iż Zachód nigdy nie dbał, nie dba i dbać nie będzie o interesy muzułmanów. Zachodu nie obchodzi nic poza jego własnymi interesami.

Policzone są także dni Żydów (Izraela) i króla Sauda (Arabii Saudyjskiej). Ten pierwszy kraj istnieje za sprawą decyzji niewiernych i jego koniec jest bliski. Władca drugiego państwa sprzeniewierzył się sprawie islamu i jego rządy znajdują się na skraju upadku.

Najbliższy odsunięcia od władzy jest jednak reżim Ali Abdullaha Saleha w Jemenie. Reżim ten bowiem wszedł w porozumienie z wrogami islamu i stworzył zepsuty, skorumpowany system władzy.

Jedynym wyjściem dla wszystkich muzułmanów jest zwrócenie się w stronę prawdziwej religii. To jedyna szansa na polityczne i kulturowe odrodzenie się muzułmanów. Tylko islam zapewni dobrobyt i bezpieczeństwo.

 
1 , 2 , 3