Sieci komórek dżihadystów

sobota, 01 października 2011

W oświadczeniu opublikowanym w dniu 1 października 2011 r. Al-Kaida na Półwyspie Arabskim potwierdziła śmierć jej najważniejszego ideologa i nieformalnego lidera grupy. Wskazano, że do amerykańskiego ataku z użyciem UAV doszło w piątek w pobliżu miejscowości Chaszef w Jemenie. AKPA utraciła wówczas kontakt z al-Awlakim, co implikuje tezę o jego śmierci.

Przedstawiciele Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim zapowiedzieli w najbliższym czasie szereg akcji odwetowych mających pomścić śmierć powyższego dżihadysty. Nie sprecyzowano dokładnie celów ataków. Ograniczono się jedynie do wskazania, że ich zasięg ograniczony będzie do terytorium Jemenu.

czwartek, 23 czerwca 2011

W środę 22 czerwca 2011 r. 68 terrorystów należących do Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim (AKPA) uciekło z więzienia w Al-Mukalla.

Al-Mukalla, Yemen

Źródło: bing.com

Uciekinierzy wykorzystali przygotowywany zapewne od dłuższego czasu tunel. Dla odwrócenia uwagi będący na wolności członkowie AKPA pozorowali atak na więzienie w powyższej miejscowości. W ataku tym zginąć miał jeden jemeński żołnierz, a dwóch kolejnych zostało rannych.Trwają poszukiwania zbiegów. Zadziwia jednak łatwość, z jaką kolejni więźniowe wydostają się na wolność.

W godzinach popołudniowych poinformowano o zlikwidowaniu kilku uciekinierów.

 

Materiał wideo na powyższy temat:

ABC - http://abcnews.go.com/GMA/video/al-qaeda-prison-break-yemen-13900745

CBS - http://www.cbsnews.com/video/watch/?id=7370939n

CNN - http://edition.cnn.com/video/data/2.0/video/bestoftv/2011/06/22/exp.nr.jamjoom.al.qaeda.prison.cnn.html

środa, 27 kwietnia 2011

W dniu 27 kwietnia 2011 r. za sprawą Al-Andalus Media ukazało się przesłanie zakładników Al-Kaidy w Islamskim Maghrebie adresowane do prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego.

Messages d'otage française au président de la France: Sarkozy

Wystąpienia czterech zakładników trwają łącznie ok. 2 minut. W kolejności są to: Pierre Legrand, Daniel Larribe, Thierry Dol i Marc Furrer. Ich apele nagrane zostały w formacie audio. Na filmie wideo pojawiają się zaś ich zdjęcia, które prezentuję poniżej. Motywem przewodnim apeli zakładników jest wezwanie władz francuskich do jak najszybszego wycofania się z Afganistanu.

Pierre Legrand - messages d'otage française au président de la France: Sarkozy

Daniel Larribe - messages d'otage française au président de la France: Sarkozy

Thierry Dol - messages d'otage française au président de la France: Sarkozy

Marc Furrer - messages d'otage française au président de la France: Sarkozy

Władze francuskie, jak dotąd, na wezwanie zakładników nie odpowiedziały.

poniedziałek, 21 marca 2011

21 marca 2011 r. ukazała się informacja wskazująca, iż AKIM zażądała 90 mln euro okupu za francuskich zakładników przetrzymywanych przez nią od września 2010 r. Ponadto zażądano zwolnienia z więzień w różnych zachodnioeuropejskich krajach, w tym także we Francji, przetrzymywanych w nich dżihadystów. Władze francuskie, wedle nieoficjalnych danych, miały te żądania całkowicie odrzucić.

Pięciu z siedmiu zakładników pochodzi z Francji. Byli oni pracownikami francuskiej firmy AREVA działającej w przemyśle energetycznym i nuklearnym.

French hostages held by AQIM

Źródło: aljazeera.com

Politycznym powodem ich porwania przez AKIM była chęć zmuszenia władz francuskich do wycofania wojsk tego kraju z Afganistanu. Już w listopadzie zeszłego roku przedstawiciele Al-Kaidy w Islamskim Maghrebie wezwali Francuzów do rozpoczęcia negocjacji w sprawie uwolnienia zakładników bezpośrednio z Osamą bin Ladenem. Władze francuskie taką możliwość jednak odrzuciły. Minister spraw zagranicznych Francji Alain Juppe oświadczył, że przedmiotem negocjacji nie może być jakikolwiek okup. Nie wykluczył jednak wprost możliwości ich podjęcia, ani nie zaprzeczył, iż nieofcjalnie zapaść może zgoda na spełnienie żądań porywaczy.

Warto przypomnieć, że pod koniec lutego 2011 r. trzy z siedmiu porwanych osób uwolniono. Byli to Francoise Larribe z Francji, Jean-Claude Rakotorilalao z Madagaskaru i Alex Awando z Togo. Nie wiadomo czy spełniono wówczas jakiekolwiek żadania porywaczy.

piątek, 14 stycznia 2011

Rankiem 14 stycznia 2011 r. 12 dżihadystów uciekło z więzienia w Basrze - jednego z najlepiej strzeżonych więzień w tej części Iraku.

Basra, Irak

Źródło: maps.google.pl

Więzienie w Basrze, Irak

Źródło: maps.google.pl

Więzienie w Basrze, Irak

Źródło: maps.google.pl

Mężczyzni przebywali w areszcie w związku z oskarżeniami o branie udziału a akcjach terrorystycznych w regionie Basry (przypisuje się im udział w zamachu z 8 listopada 2010 r., w którym zginęło 10 osób, a 30 zostało rannych). Uciekinierzy należeli do grupy zatrzymanej przez iracką policję około 2 tygodnie po zamachu. W areszcie oczekiwali na proces.

Uciekinierom udało się w jakiś sposób zdobyć mundury policyjne, w których niepostrzeżenie wymknęli się z budynku więzienia. Policja w Basrze niemal natychmiast po zauważeniu ucieczki zablokowała ulice wyjazdowe z miasta. Zatrzymano za to oficerów wywiadu, którzy przesłuchiwali podejrzanych, prawdopodobnie z uwagi na ich możliwą partycypację w przygotowaniu ucieczki.

Nieoficjalne informacje udostępnione opinii publicznej wskazują na fakt, iż przynajmniej część z uciekinierów zatrzymana została wcześniej w związku z oskarżeniami o kradzież samochodów.

 

czwartek, 16 grudnia 2010

W okresie ostatnich sześciu tygodni ujawniono szereg istotnych poszlak wskazujących na zaawansowane przygotowania dżihadystów do przeprowadzenia w najbliższych tygodniach jednego (lub kilku) zamachów w którymś z krajów europejskich lub w Stanach Zjednoczonych. Wzmożony rozwój siatek terrorystycznych globalnego ruchu dżihadystów po 2005 r. (po zamachach w Londynie) zaowocował powołaniem do życia wielu autonomicznych komórek, które nie wiedząc nic o osbie nazwajem mogą przygotowywać zamachy w tych samych państwach (lub nawet miastach). Oprócz Al-Kaidy najczęściej pojawiają się dane wskazujące na pakistańską organizację Laszkar-i-Taiba.

W połowie listopada 2010 r. przedstawiciele wywiadu amerykańskiego udostępnili swoim niemieckim kolegom dane wskazujące, że w Niemczech przebywa co najmniej 2 (lub 4) dżihadystów, którzy przybyli do tego kraju z Bliskiego Wschodu (przez Indie lub Zjednoczone Emiraty Arabskie). Amerykanie za głównego podejrzanego o przygotowanie akcji w Europie Zachodniej (także w Wielkiej Brytanii) unzali Mohammeda Iljasa Kaszmiriego (ściśle związanego ze Światowym Frontem Islamskim powstałym w 1998 r. w związku z połączeniem się pięciu organizacji terrorystycznych, w tym i Al-Kaidy). Miał on wyszkolić terrorystów, którzy przeprowadzić mieli zamach podobny do tego w Bombaju z 26 listopada 2008 r. Tak na marginesie - Kaszmiri uznany został za niezwykle groźnego terrorystę zarówno w Pakistanie, jak i Indiach (przygotowywał zamach na prezydenta Muszarrafa, zamrodował też przynajmniej jednego żołnierza armii indyjskiej w sposób podobny do praktykowanego w Iraku przez al-Zarkawiego).

Przed zamachem z 11 grudnia pojawiło się szereg doniesień wskazujących na coraz większą aktywność dżihadystów. W marcu 2010 r. udaremniono spisek na życie Larsa Vilksa (karykaturzysty, który przedstawił Mahometa jako psa). Podejrzanych aresztowano na terytorium Irlandii i Stanów Zjednoczonych. Wkrótce jednak zarówno na Bliskim Wschodzie (w magazynie Inspire sieci AKPA), jak i w Afryce (w oświadczeniach przedstawicieli Al-Szabab) pojawiły się wezwania do zgładzenia Vilksa. Wyznaczono nawet nagrodę dla potencjalnego sprawcy tej zbrodni (w wysokości od 100 tys. do 150 tys. $).

Podsumowując - istnieje sporo przesłanek prowadzących do wniosku, że w państwach Europy Zachodniej w najbliższym czasie może się uaktywnić kilka uśpionych na razie komórek terrorystycznych dżihadystów. W okresie przedświątecznym zagrożone są w szczególności najczęściej odwiedzane w tym czasie miejsce (np. centra handlowe), w okresie świątecznym zaś np. miejsca kultu.

środa, 15 grudnia 2010

Szwedzkie służby bezpieczeństwa (SAPO) przedstawiły rządowi w dniu 15 grudnia 2010 r. sprawozdanie, które uznać należy za przyznanie się do niekompetencji i powinno pociągnąć za sobą poważne roszady personalne. O kompromitacji szwedzkich służb specjalnych świadczy w szczególności fakt, iż na listach osób podejrzewanych o ekstremistyczną działalność (liczących 200 nazwisk) nie znalazł się Taimour Abdul Wahab al-Abdaly - terrorysta związany z Al-Kaidą, odpowiedzialny za zamach z 11 grudnia 2010 r. Służby nie wykluczyły ale i nie potwierdziły, iż na terenie Szwecji działa jakakolwiek komórka terrorystyczna (łączoną z Al-Kaidą lub innymi organizacjami terrorystycznymi). W związku z informacjami ujawnionymi przez irackiego ministra spraw wewnętrznych Dżawada al-Bolaniego, bazującymi na oświadczeniach pojmanych w Iraku terrorystów, wskazującymi na fakt, iż w okresie świątecznym na terytorium Stanów Zjednoczonych i niektórych krajów europejskich będą miały miejsce zamachy terrorystyczne służby szwedzkie podjęły wysiłki mające na celu wykrycie takich komórek. Postępowanie ad hoc nie wygląda jednak w przypadku służb bezpieczeństwa na zbyt profesjonalne.

We wcześniejszym raporcie opublikowanym na kilka miesięcy przed wydarzeniami z 11 grudnia stwierdzono, iż ryzyko zamachów terrorystycznych w krajach nordyckich jest niewielkie. Zauważono ponadto, że radykalna działalność podejmowana przez islamskich uchodźców w Szwecji dotyczy raczej wsparcia aktywności terrorystycznej w innych krajach - np. Somalii, Afganistanie czy Pakistanie. Raport powyższy powstał w związku z prośbą rządku szwedzkiego przedstawioną służbom w lutym b.r. dotyczącą sprawdzenia poziomu zagrożenia islamskim terroryzmem ze strony islamskiej mniejszości w Szwecji. Sporządzając go oparto się na danych pochodzących z 2009 r. Nie spenetrowano w wystarczającym zakresie środowisk radykalnych. Skonkludowano jedynie, że zagrożenie ekstremistyczną działalnością dotyczy niewielkiej grupy osób i nie stanowi poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Szwecji. Mylono się, jak wskazują wydarzenia z grudnia, w sposób diametralny.

 

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Wedle informacji udostępnionych przez sieć informacyjną Al-Dżaziry w dniu 10 grudnia 2010 r. zabity został Abdelmalek Droukdel - jeden z przywódców Al-Kaidy w Islamskim Maghrebie. Wraz z nim zginęło co najmniej kilkunastu innych dżihadystów. Jeśli ta infomacja zostanie potwierdzona w najbliższych dniach to będzie to znaczących sukces propagandowy władz algierskich. Zdecydowały się one bowiem na ofensywę wojskową AKIM w dniu 9 grudnia w regionach Tizi Ouzou i Boumerdes, wysyłając tam ok 4000 żołnierzy. Jak widać z pozytywnym skutkiem. Z taktycznego punktu widzenia niewiele się jednak zmieni. Nie rozbito bowiem żadnej z co najmniej kilkunastu autonomicznych komórek terrorystycznych AKIM, z których każda posiada swojego emira (dowódcę).

 
1 , 2