Strategia i taktyka dżihadystów

czwartek, 23 czerwca 2011

Za sprawą As-Sahab Media ukazało się właśnie anglojęzyczne tłumaczenie kolejnej części wywiadu z Ustadem Ahmadem Farukiem (stojącym na czele pakistańskiej komórki Komitetu Informacyjnego Al-Kaidy). Pierwotnie ukazał sie on na przełomie marca i kwietnia 2009 r. Opublikowano go wówczas w języku urdu.

The English Translation: Meeting with USTÂDH AHMAD FAROOQ [Jihad in Pakistan - Reasons & Motives] - Part 2

W wywiadzie Faruk zwraca uwagę w pierwszej kolejności na motywy w odniesieniu do których należy toczyć dżihad na terytorium Pakistanu. Zwrócił on uwagę na fakt, że cele walki dżihadystów w Afganistanie i Pakistanie są identyczne. Sytuacja w całym regionie budzi niepokój. Przeciwdziałanie poczynaniom niewiernych wymaga wypracowania jednorodnej strategii, będącej odpowiedzią na "Af-Pak Strategy" Baracka Obamy. Militarne wysiłki dotyczące walki z wrogiem po obu stronach granicy muszą być zatem spójne i wymagają bliskiej współpracy dżihadystów z Afganistanu i Pakistanu. Doświadczenie i wyposażenie armii pakistańskiej jest jednak niewspółmiernie lepsze od tego, którym dysponuje armia afgańska. To wymaga podjęcia specyficznego wysiłku na terytorium Pakistanu. Działania Islamskiego Emiratu Afganistanu mogą zatem być podejmowane na większą skalę i okazać się w istocie bardziej efektywnymi. Władze pakistańskie działające pod amerykańską presją aresztowały już wielu prominentnych przywódców dżihadystów (m.in. mułłę Abdula Latifa Hakimiego czy mułłę Mansura Dadullaha). Nie osłabiło to jednak zapału afgańskich talibów.

Celem działań dżihadystycznych w Pakistanie jest osłabienie lokalnego reżimu (znajdującego się pod wpływami zachodnimi) oraz ograniczenie logistycznych i politycznych możliwości wpływania przez reżim amerykański na sytuację w regionie. Pakistan stanowi bowiem dla armii amerykańskiej zaplecze logistyczne do prowadzenia działań wojennych w Afganistanie.

The English Translation: Meeting with USTÂDH AHMAD FAROOQ [Jihad in Pakistan - Reasons & Motives] - Part 2

Faruk podkreślił też zasadność i wyartykułował korzyści bliskiej współpracy talibów i bojowników Al-Kaidy. Współpraca ta ma jego zdaniem wymiar zarówno operacyjny jak i strategiczny. Jej celem zasadniczym jest walka z niewiernymi i zmuszenie ich do opuszczenia ziem islamskich. Armie amerykańska i pakistańska dopuściły się wielokrotnie zbrodni ludobójstwa bombardując budynki cywilne i mordując wiele tysięcy cywilów. Zwiększenie obecności amerykańskiej w Afganistanie jest oznaką słabości USA i wskazówką, iż Amerykanie ponoszą tam sromotne porażki. Podobnie niekorzystnie Faruk ocenia dokonania amerykańskich służb wywiadowczych.

Pakistan i Afganistan znajdują się pod okupacją wojsk Zachodu. W Pakistanie, co prawda, nie da się co prawda zauważyć amerykańskich wojsk na ulicach, ale państwo pakistańskie nie jest rządzone w sposób suwerenny. Ogromne wpływy na pakistański establishment ma reżim amerykański. Ich emanacją były swego czasu poczynania R. Holbrooke'a. Faruk posunął się nawet do tezy, że Pakistań stał się kolejnym amerykańskim stanem.

Kolejnym istotnym wątkiem, który pojawił się w trakcie wywiadu było wezwanie do defensywnego dżihadu w Pakistanie. W opinii Faruka jest to obowiązek indywidualny każdego muzułmanina. Wszelkie działana wojenne podejmowane przez dżihadystów w obliczu przedstawionej powyżej sytuacji są więc usprawiedliwione. Poza tym Faruk przywołuje znane powszechnie stwierdzenia zawarte w hadisach, zgodnie z którymi ten kto straci życie w obornie życia własnego, życia członków swej rodziny lub swego majątku ten umrze śmiercią męczeńską.

środa, 15 czerwca 2011

15 czerwca 2011 r. za sprawą Global Islamic Media Front oraz Darul Dżabba Publication and Distribution ukazało się anglojęzyczne tłumaczenie skryptu noszące tytuł: Notatki z zajęć nt. Bezpieczeństwa i Wywiadu autorstwa Abu Abdullaha bin Adama (to pseudonim pod którym ukrywa się dżihadysta z pakistańskiego Waziristanu).

The Security and Intelligence Course - By Abu Abdullah Bin Adam

Publikacja liczy 64 strony. Jest to właściwie poradnik dla tych rekrutów ruchu dżihadystycznego, którzy nie dysponują jeszcze podstawową wiedzą dotyczącą zapewnienia bezpieczeństwa sobie i członkom komórki terrorystycznej, w której działają.

The Security and Intelligence Course - By Abu Abdullah Bin Adam

W publikacji wyjaśniono m.in. jak w sposób bezpieczny dżihadyści powinni się ze sobą kontaktować?, jak odbywać spotkania, aby się nie zdekonspirować?, w jaki sposób uodpornić się na wrogą działalność propagandową?, w jaki sposób śledzić cel późniejszego ataku?, w jaki sposób zdobywać informacje? w jaki sposób poddać kogoś przesłuchaniom?

Publikacja została wcześniej wydana w języku urdu. Obecna, anglojęzyczna wersja (oprócz dostępnej także w języku pasztuńskim czy arabskim) jest streszczeniem podręcznika, z którego korzystają rekruci pakistańskich służb specjalnych.

sobota, 04 czerwca 2011

3 czerwca 2011 r. za sprawą As-Sahab Media ukazał się film propagandowy zatytułowany "Jesteś odpowiedzialny tylko za siebie". 

	You_Are_Not_Tasked_Held_Responsible_Except_For_Yourself

Przywódcy dżihadystów nawołują w nim do przeprowadzania ataków terrorystycznych w państwach zachodnich. 

Al-Qaeda video urges individual jihad

Film, trwający prawie 60 minut, zmontowany został najprawdopodobniej w ostatnich kilku tygodniach. Pojawia się bowiem fraza bezpośrednio dotycząca Osamy bin Ladena odnosząca się do jego męczeńskiej  śmierci.

Wśród wielu autorytetów, które przywołują twórcy filmu znaleźli się: Ajman al-Zawahiri, Anwar al-Awlaki czy Adam Gadahn. 

Al-Qaeda video urges individual jihad - VI 2011

Adam Gadahn (a właściwe Adam Pearlman) jednoznacznie wskazał cel dżihadystom na Zachodzie twierdząc, iż "ważne jest osłabienie tchórzliwych wrogów" m.in. poprzez atakowanie celów symbolicznych i znanych przedstawicieli świata polityki, przemysłu i mediów.

Al-Qaeda video urges individual jihad - VI 2011

Przestrzegł także przed pochopnymi działaniami wskazując, iż obowiązkiem mudżahedina jest właściwe przygotowanie się do akcji ofensywnych (zgromadzenie broni, przyswojenie różnych taktyk walki z wrogiem, zaplanowanie i właściwe przeprowadzenie ataku, dbanie o własne bezpieczeństwo w obliczu technologicznej przewagi wroga, poleganie jedynie na sobie i zwrócenie się w stronę terroryzmu indywidualnego).

wtorek, 17 maja 2011

W połowie maja 2011 r. na jednym z internetowych forów islamskich radykałów ukazało się anglojęzyczne tłumaczenie artykułu analizującego strategiczne i taktyczne aspekty zaangażowania się dżihadystów w wojnę z Zachodem. Autorem artykułu datowanwego na 15 grudnia 2010 r. jest dżihadysta ukrywający się pod pseudinimem Asad al-Dżihad2.

The English Translation of GIMF's Release "The Wikileaks Documents"..Modern Rebellion Against Modern Armies // Penned by Political Analyst Asad al-Jihad 2

Choć artykuł liczy ledwie 12 stron to zawarto w nim szereg interesujących konkluzji, do których odniosę się szczegółowo w jednym z kolejnych wpisów.

wtorek, 05 kwietnia 2011

W pakistańskim "The Express Tribune" ukazał się w dniu wczorajszym artukuł na temat ewolucji aktywności terrorystycznej dżihadystów. Autor artykułu - Zia Khan - sformułował szereg interesujących uwag, do których po krótce odnoszę się poniżej.

The Express Tribune

Jedną z kluczowych tez, którą podnosi Khan, jest teza o decentralizacji aktywności terrorystycznej. Tworzenie nowych komórek terrorystycznych jest jednak procesem, który w środowisku dżihadystycznym trwa od co najmniej kilkunastu lat. Nie jest więc żadną innowacją. Zasadność przyjęcia takiego modus operandi jest oczywiste - chodzi o większą odporność sieci terrorystycznej na poczynania antyterrorystyczne władz.

O wiele ważniejsza wydaje się konstatacja dotycząca zmiany pokoleniowej w strukturach zarządzających aktywnością terrorystyczną dżihadstów. Autor wspomina co prawda o sieci Mualwiego Dżalaludina Hakkaniego, która wydaje się być siecią niezależną od talibów (a w każdym razie bardzo luźno z nią powiązana od czasu ustanowienia w Afganistanie reżimu talibskiego), akcentując, iż schedę po ojcu w strukturach dowódczych przejmują jego synowie (m.in. Siradżuddin). Istnieją także trudne do weryfikacji doniesienia o związkach sieci Hakkaniego z pakistańskim wywiadem (ISI) czy siecią Al-Kaidy. W każdym razie przyjęcie przez grupę stylu działania podobnego do tego, które z powodzeniem stosowane jest przez inne grupy implikować może rosnące zagrożenie dla sił międzynarodowych działających w regionie Af-Pak (pogranicze afgańsko-pakistańskie).

Podobne zmiany organizacyjne zauważyć można także w odniesieniu do sieci Al-Kaidy. Istniejącą dotychczas Brygadę 313 przemianowano na Laszkar-i-Zil. Diametralnie zmieniono system szkoleń (zdecentralizowano go) i podziału oddziałów (stworzono mniejsze grupy bojowe). Więcej obowiązków przerzucono na lokalnych dowódców.

Trudno na razie sformułować jakikolwiek wniosek odnośnie wpływu tych zmian na skutecznosć aktywności terrorystycznej. Założyć można jednak, że tym właśnie aspektem kierowali się decydenci w środowisku dżihadystycznym, którzy do powyższych zmian doprowadzili.

poniedziałek, 28 marca 2011

W połowie marca 2011 r. na stronach Islamskiego Emiratu Afganistanu ukazał się artykuł, w którym przedstawiono argumentację, zgodnie z którą IEA nie powinien decydować się na podjęcie rozmów pokojowych ze Stanami Zjednoczonymi i NATO. Oto kolejne tezy przedstawione przez autora artykułu - dra Mohammeda Dauda Mirakiego.

Islamic Emirate of Afghanistan

1. Czy rząd amerykański dopuszcza się przestępstw przeciwko własnym obywatelom?

Miraki odpowieda na to pytanie twierdząco, podając m.in przykład Operacji Northowoods (z 1962 r. - skierowanej przeciwko interesom kubańskim, a obejmującej działania także przeciwko obywatelom amerykańskim sympatyzującym z reżimem Castro). Mając na uwadze wysoki stopień utajnienia operacji specjalnych oraz sposób uzasadnienia ich przeprowadzenia autor artykułu doszedł do przekonania, że tak jak w przypadku uzasadnienia akcji przeciwko Kubie, tak też w przypadku agresji na Afganistan Amerykanie potrzebowali wyraźnego pretekstu. Taki pretekst zaistniał wraz z zamachami z 11 września, sprokurowanymi najprawdopodobniej przez samych Amerykanów.

Amerykanie nie przedstawili żadnych dowodów świadczących o przygotowaniu zamachów przez islamistów. Sformułowali jedynie przypuszczenia, odwołując się jedynie do plotek i sugestii, które uprawdopodobnić miały ich punkt widzenia. Przykładem takich działań było podejrzenie, iż Al-Kaida dysponuje bronią masowego rażenia (tzw. brudną bombą), której użyć może w atakach przeciwko USA (skażenie radioaktywne znaleziono podobno zarówno w Kosowie jak i Iraku).

2. Dlaczego talibowie i inne siły partyzanckie chwyciły za broń?

Amerykanie wykorzystują Afganistan do testowania najnowszych rodzajów broni. Ofiarami ich akcji terrorystycznych stają się bezbronni cywile w tym nawet kilkuletnie dzieci. Zachodnie media masowe ukrywają informacje lub świadomie milczą na temat liczby ofiar cywilnych, które tracą codziennie życie w Afganistanie. Obywatel każdego państwa ma pełne prawo do obrony swoich bliskich i wyzwolenia okupowanej przez wroga ojczyzny.

3. Jaki jest faktyczny wynik wojny w Afganistanie?

Amerykanie w 2002 r. kontrolowali już de facto prawie cały obszar Afganistanu. W 2011 r. poza ich kontrolą znajduje się wedle talibów około 70 procent tego obszaru. Przyczyn porażki Amerykanów jest wiele. Należy do nich m.in. powołanie skorumpowanego, marionetkowego, prozachodniego rządu, zezwalającego na zbrodnie ludobójstwa wobec własnych obywateli. Skorumpowana afgańska klasa polityczna prosperuje dzięki podatnikowi amerykańskiemu wydającemu miliardy dolarów miesięcznie na bezowocne działania w odległym państwie.

Amerykanie znajdują się dziś w sytuacji, w której znaleźli się Rosjanie tuż przed porażką w latach osiemdziesiątych XX wieku. Nie są w stanie zlikwidować oporu talibów. Nie są też w stanie zablokować dostaw broni dla afgańskich mudżahedinów.

4. Dlaczego pokój nie jest właściwym rozwiązaniem?

Pokój zawsze dotyczy wszystkich stron zaangażowanych w konflikt. Nie jest on nigdy efektem działań unilaterlanych. Pokoju pragnąć muszą wszystkie zaangażowane podmioty. Nie jest możliwe dokonywanie zbrodni ludobójstwa i oczekiwanie, że krewni zabitych zdecydują się na podpisanie porozumienia pokojowego.

Amerykanie zorientowali się, że straszak w postaci "11 września" już nie działa na międzynarodową opinię publiczną. Większość zachodnich społeczeństw nie godzi się już na kontynuowanie bezsensownej wojny. Nie godzi się też z naruszaniem na olbrzymią skalę praw człowieka wobec zatrzymanych w obozie w Guantanamo.

Zdaniem Mirakiego Amerykanie nie wyartykułowali jak dotąd chęci podjęcia rozmów pokojowych z wrogami, z którymi walczą. I nie uczynią tego, bo nie leży to w ich interesie.

sobota, 26 marca 2011

W połowie marca 2011 r. na stronach Islamskiego Emiratu Afganistanu ukazał się artykuł, w którym przedstawiono argumentację, zgodnie z którą IEA nie powinien decydować się na podjęcie rozmów pokojowych ze Stanami Zjednoczonymi i NATO.

Islamic Emirate of Afghanistan

Autor tego obszernego artykułu - dr Mohammed Daud Miraki - porusza w nim kilka zasadniczych wątków.

1. Czy wojna w Afganistanie jest legalna i sprawiedliwa?

Miraki twierdzi, że z prawnomiędzynarodowego punktu widzenia wojna w Afganistanie jest nielegalna. Podstawowym powodem amerykańskiej interwencji w tym kraju była odpowiedź na wydarzenia z 11 września 2001 r. Żadna z rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ poprzedzających agresję na Afganistan nie zawierała literalnie wyrażonej zgody na użycie siły militarnej przeciwko temu państwu. Przywoływana w tym kontekście rezolucja nr 1368 z 12 września 2001 r. także takiego mandatu nie formułuje. Uznano w niej natomiast konieczność poszanowania wszystkich zapisów Karty Narodów Zjednoczonych (w tym w szczególności faktyczny zakaz użycia siły w stosunkach międzynarodowych wyrażony w artykul 2 KNZ). Zgody na użycie siły nie wyrażono także w rezolucjach nr 1373, 1377 i 1378.

Amerykanie uzasadniali swój atak odpowiedzią na działania reżimu talibów związane z partycypacją w przygotowaniach zamachów z 2001 r. Takiego współuczestnictwa jednak nigdy nie udowodniono. Podobnie jak nie udowodniono bezpośredniego udziału Osamy bin Ladena w powyższym przedsięwzięciu. Odpowiedź amerykańska była ponadto nieproporcjonalna i niepotrzebna. Atak był niezgodny nie tylko z duchem Karty, ale także z normami prawa międzynarodowego.

Wątpliwości budzi także stanowisko kolejnych amerykańskich prezydentów świadczące o tym, że dla USA jest to wojna sprawiedliwa. Akt agresji na inne państwo, bez względu na jego motywy, jest aktem godnym potępienia i budzi moralną odrazę.

2. Brak jest wystarczających dowodów na uzasadnienie tezy o przeprowadzeniu ataków terrorystycznych z 11 września 2001 r. przez islamistów.

Zdaniem Mirakiego Amerykanie począwszy od 11 września 2001 r. nie przedstawili jednoznacznych dowodów świadczących o słuszności tezy, iż za zamachami w USA stoją islamiści związani z Osamą bin Ladenem. Zebrane przez Mirakiego oświadczenia świadczą o tym, że co najmniej 7 z 19 tzw. zamachowców kontaktowało się ze swoimi rodzinami już po dacie zamachu. Wśród nich miał być m.in Mohammed Atta. Zamach obnażył także słabość (być może zamierzoną) amerykańskich sił powietrznych.

Przed zamachami z 11 września 2001 r. można też było zaobserwować zadziwiającą aktywność na giełdach światowych związanych z transakcjami w branżach dotkniętych negatywnymi skutkami ataków. Przed atakami wzrosły np. 12 krotnie obroty akcjami American Airlines i United Airlines. Jedna z transakcji miała wartość 5 mld USD. Czy był to czysty przypadek? Zidentyfikowano podobnie duże transakcje w odniesieniu do co najmniej 38 spółek akcyjnych, których wartość radykalnie zmieniła się tuż po zamachach. Nie ujawniono jednak jak dotąd beneficjentów tychże operacji giełdowych.

niedziela, 13 lutego 2011

Prowadzone przez brytyjczyków śledztwo w sprawie Radżiba Karima - byłego pracownika linii British Airways - doprowadziło do ujawnienia szeregu istotnych szczegółów związanych z aktualną taktyką wykorzystywaną przez dżihadystów.

Rajib Karim

Źródło: wsj.net

Śledczy potwierdzili, iż Karim utrzymywał kontakt elektroniczny z Anwarem al-Awlakim, wykorzystując w tym celu zaawansowaną technologię informatyczną. Chodzi w tym wypadku o narzędzia do kodowania przesyłanych informacji. Tylko pozostawione przez Karima podpowiedzi (na zewnętrznym dysku, w plikach graficznych) umożliwiły złamanie klucza, którego używał. W innym wypadku nie wystarczyłoby czasu na zdobycie dowodów.

W przejętym przez policję laptopie Karima znaleziono ok. 35 000 plików, które potwierdzały utrzymywanie przez niego kontaktów z Al-Kaidą na Półwyspie Arabskim, al-Awlakim oraz innymi dżihadystami.

Karim, który ma obecnie 32 lata, pochodzi z Bangladeszu. W listopadzie 2010 r. uznany został za winnego w odniesieniu do następujących zarzutów: gromadzenia środków finansowych na działalność terrorystyczną; posiadania dokumentów, które mogłyby zostać użyte do przeprowadzenia akcji terrorystycznej przez niego lub inną osobę oraz rozpoczęcie przygotowań do przeprowadzenia akcji terrorystycznej (polegających na zbieraniu informacji operacyjnych związanych z konkretnym celem ataku). Ponadto oskarżono go także o utrzymywanie stałych konaktów z dżihadystami z Bangladeszu.

 
1 , 2