Ideolodzy dżihadyzmu

środa, 12 października 2011

W dniu 12 października 2011 r. ukazało się nowe wystąpienie Ajmana al-Zawahiriego. Trwający około 13 minut monolog przywódcy ruchu dżihadystycznego zawiera szereg istotnych tez odnoszących się do aktualnych i antycypowanych wydarzeń na obszarze Maghrebu.

As-Sahab Media :: And American Suffers One Defeat after Another by the Mujahid Sheikh, Dr. Ayman Al-Zawahiri

W pierwszej kolejności wezwał on Libijczyków do zerwania z wpływami zachodnimi i wprowadzenia szariatu. Jego zdaniem NATO działa na rzecz "zachodniego gangu", którego głównym celem stało się przekonanie Libijczyków do zerwania z islamskimi korzeniami. Państwa zachodnie zwodzą muzułmanów w Libii i chcą zawłaszczyć do własnych celów ich poświęcenie i ofiarę.

Al-Zawahiri wezwał ponadto Algierczyków do zrywu rewolucyjnego i obalenia prozachodniego tyrana (prezydenta Abdelaziza Bouteflikę). Przykładem dla nich powinny być rewolucje w Libii oraz Tunezji.

Charakter przesłania i zawarte w nim tezy stwarzają przekonanie, że dżihadyści chcą stać się inicjatorami przemian, a nie tylko ich biernymi obserwatorami. Trudno orzec jak silne poparcie uzyskają postulaty al-Zawahiriego w Algierii. W żadnym z państw objętych wydarzeniami związanymi z tzw. Arabską Wiosną wpływy te nie były zauważalne. Antycypować należy zatem niewielki odzew ze strony najbardziej radykalnych środowisk islamskich.

piątek, 12 sierpnia 2011

9 sierpnia 2011 r. za sprawą Al-Sahab Media ukazała się siódma część komunikatu Ajmana al-Zawahiriego adresowanego do muzułmanów w Egipcie.

As-Sahab Media ::Presents:: A Message of Hope and Glad tidings to our people in Egypt (7) [(The Victory of Allah Support You)] "By Sheikh Ayman Al-Zawahri H.A"

Oświadczenie nagrane w wersji audio trwa około 20 minut. Powstało ono już po śmierci Osamy bin Ladena, o którym kilkukrotnie al-Zawahiri wspomina. Odnosi się też wielokrotnie do spraw aktualnych - m.in. sytuacji w Jemenie, procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie i zaangażowania amerykańskiego w sprawy regionu.

W jednym z kolejnych wpisów w szczegółach przedstawię tezy powyższego komunikatu.

środa, 08 czerwca 2011

As-Sahab Media opublikowała w dniu 8 czerwca 2011 r. wystąpienie Ajmana al-Zawahiriego, jednego z przywódców Centralnego Dowództwa Al-Kaidy. 

As-Sahab Media Presents...

W trwającej prawie 29 minut przemowie nagranej w formacie wideo al-Zawahiri zagroził Stanom Zjednoczonym eskalacją działań terrorystycznych. Pretekstem do sformułowania tej groźby było zgładzenie Osamy bin Ladena na początku maja 2011 r. w Abbottabad. Al-Zawahiri zauważył, że USA stoją dziś w obliczu rebelii szerokich rzesz muzułmanów, dla których najważniejszą sprawą stało się kroczenie scieżką dżihadu. Walka ta toczona będzie aż do momentu, w którym najeźdźcy z Zachodu opuszczą ziemie islamskie.

Przywołując bezpośrednio postać bin Ladena al-Zawahiri stwierdził, iż człowiek, który zastraszał Amerykę za swojego życia, nie przestał czynić tego po swej śmierci. Przywołał znane powiedzenie bin Ladena, iż Ameryka nie zazna bezpieczeństwa dopóty, dopóki nie zaznają go muzułmanie. Głównym celem muzułmanów powinno być zatem odebranie Stanom Zjednoczonym wszelkiej nadziei na bezpieczną przyszłość.

środa, 01 czerwca 2011

18 maja 2011 r. ukazało się ostatnie, już pośmiertne, wystąpienie Osamy bin Ladena. Aktualność przywoływanej problematyki implikuje tezę, iż powstało ono krótko przed jego śmiercią (najprawdopodobniej pod koniec kwietnia 2011 r.).

Adresatem jego ostatniego wystąpienia jest cała islamska umma. Pretekstem była dla bin Ladena sytuacja w państwach Maghrebu związana z powodzeniem zrywów rewolucyjnych w Tunezji i Egipcie. Obalenie autorytarnych reżimów oznacza dla muzułmanów możliwość życia w wolnym, sprawiedliwym świecie. Sukces w tej walce był możliwy dzięki poświęceniu i odwadze młodych muzułmanów. Szczególnie duży wkład (którego emanacją były manifestacji na kairskim Placu Wyzwolenia) wniosła w to zwycięstwo młodzież egipska.

Osama bin Laden wezwał tych wszystkich muzułmanów, którzy aktualnie uczestniczą w manifestacjach lub biorą udział w walkach z tyrańskimi reżimami, aby pod żadnym pozorem nie poddawać się zniechęceniu i iść na kompromis. Układanie się z autokratami oznacza w istocie wyrzeczenie się tych celów, o które trwa walka.

Islamska umma stoi aktualnie u progu historycznych zmian. Zmian, które oznaczają w istocie zrzucenie jarzma zniewolenia i zachodniej dominacji. Grzechem byłoby taką szansę zaprzepaścić, tak jak stało się to kilka dekad wcześniej.

poniedziałek, 30 maja 2011

W kolejnej części swego wystąpienia adresowanego do muzułmanów w Egipcie Ajman al-Zawahiri odniósł się do szeregu wątków dotyczących zarówno sytuacji bieżącej, jak wcześniejszych, historycznych już prób walki z tyranią. Mimo, że wystąpienie ukazało się kilka tygodni po zgładzeniu bin Ladena, to nie pada w nim ani jedno słowo na ten temat. Oznacza to, że komunikat nagrany być musiał tuż przed tym wydarzeniem. Głównym obszarem zainteresowania al-Zawahiriego i ważnym punktem odniesienia jest Egipt, Libia i Syria.

W pierwszych zdaniach swej wypowiedzi przywódca dżihadystów przypomniał najważniejsze tezy swych poprzednicj wystąpień. Skonstatował w pierwszej kolejności, iż działania dżihadystów skierowane przeciwko ich wrogom są odpowiedzią na wojnę wypowiedzianą muzułmanom przez Amerykę i jej sojuszników.

Przypomniał słuchaczom swe wcześniejsze doświadczenia związane z partycypacją w protestach społecznych w Egipcie - w 1968 r. i 1971 r. W tym drugim przypadku brał aktywny udział w menifestacjach na placu Tahrir (Wyzwolenia) w Kairze. Przypisał też sobie zasługi w budzeniu ducha rewolucyjnego w tym kraju. Nie wspomniał jednakże o egzemplifikacjach, które taką tezę by potwierdzały.

Komunikat został przez al-Zawahiriego podzielony na trzy części. Każda z nich dotyczy muzułmanów w innym państwie. Są to kolejno Libia, Egipt i Syria.

Z uwagi na aktualność wyzwania najwięcej miejsca przywódca dżihadystów poświęcił ocenie sytuacji w Libii i przedstawieniu wniosków ważnych dla islamskiej ummy. Zauważył przede wszystkim, iż NATO angażując się wojskowo w konflikt wewnętrzny w tym państwie działa przede wszystkim dla realizacji własnych interesów. Głównym celem tego sojuszu jest obalenie reżimu Kadafiego i ustanowienie nowego bardziej przyjaznego państwom zachodnim, w szczególności Stanom Zjednoczonym. W opinii al-Zawahiriego chodzi o uczynienie Libii drugim Irakiem. Takim "przestępczym" planom należy się czynnie przeciwstawiać. Przywódca dżihadystów zobligował muzułmanów w państwach ościennych (w szczególności w Egipcie) do udzielenia wszelkiej pomocy (w postaci środków finansowych, lekarstw, żywności itp.) tym muzułmanom w Libii, którzy "spiskowi" państw zachodnich się przeciwstawią. Do takich działań należy się dobrze przygotować, co oznacza konieczność gromadzenia broni.

Al-Zawahiri uznał, iż Rada Bezpieczeństwa ONZ działała i działa na rzecz państw zachodnich przyznając im mandat pozwalający na zaatakowanie suwerennego państwa. Wcześniej zaś odowodniła ona swą niemoc nie zajmując się problemami innych państw muzułmańskich, a w szczególności Palestyńczyków. Nie zajęła się też siedmioma tysiącami uchodźców egipskich w Misracie.

sobota, 21 maja 2011

21 maja 2011 r. ukazała się szósta część oświadczenia Ajmana al-Zawahiriego adresowanego do muzułmanów w Egipcie.

"A Message of Hope and Glad Tidings" to Our Fellow Muslims in Egypt (6) - The Battle of Quran - by Sheikh Ayman Al Zawahiri

Ostatnia część podobnie jak poprzednie nagrana została w formacie audio. Trwa niespełna 50 minut. Poprzedza ją wybór cytatów z wystąpień Malcolma X dotyczących problematyki walki o wolność. Wystąpienie al-Zawahiriego przeplatają też relacje muzułmanów prześladowanych i torturowanych przez poprzedni egipski reżim. W swym wystąpieniu al-Zawahiri odnosi się m.in. do sytuacji w Libii.

Waga poruszanych problemów zasługuje na szerszy komentarz w jednym z kolejnych wpisów.

środa, 27 kwietnia 2011

Ajman al-Zawahiri kolejną część swego wystąpienia poświęcił krytyce rządzącej aktualnie Egiptem klasy politycznej. Zauważył, iż praktycznie wszyscy prominentni politycy i urzędnicy (Omar Suleiman, Abdulmadżid Mahmud, Essam Szaraf i inni) związani są z byłym reżimem. Nie można ich więc podejrzewać o zapał i wspieranie budowy nowych struktur państwowych. To za sprawą Stanów Zjednoczonych udało im się pozostać przy władzy. Amerykanie scedowali władzę z jednego agenta na kolejnego. Czyj interes będą oni zatem reprezentowali rządząc państwem egipskim?

Egipt potrzebuje, zdaniem al-Zawahiriego, dogłębnych reform. Ich celem powinno być zbudowanie sprawiedliwego porządku opartego na zasadach islamskich. Tylko prawo islamskie gwarantuje bowiem całkowite odejście od tyranii świeckiego reżimu. Dlatego też al-Zawahiri wezwał wszystkich, którym zależy na takich reformach do zjednoczenia sił i wywarcia presji na władzach wojskowych. Tym, którzy są przeciwnego zdania zagroził fitną i końcem podobnym do tego, którego doświadczył Anwar al-Sadat. W kolejnych słowach odwołał się dziedzictwa Hasana al-Banny, Sajjida Kutby i Abdullaha Azzama uznając, że tylko ścieżka przez nich wskazana jest tą właściwą.

To za sprawą Zachodu muzułmanie nie posiadają dziś kalifatu i żyją w ponad 50 różnych państwach. To za sprawą Zachodu popularność zyskały idee nacjonalistyczne tak silnie dzielące wyznawców Allaha. Ci jednak powinni powrócić do prawdziwych źródeł wiary - do siły 'aqida i idei tawhid. Tylko wartości i moralność islamska daje gwarancje trwałości struktur społecznych. Powrót do tych źródeł oznacza konieczność walki z wpływami świeckimi i rezygnację z tych zobowiązań, które są złe dla muzułmanów (np. traktatu pokojowego z Izraelem). Egipcjanie muszą także  jak najszybciej odsunąć od władzy przedstawicieli armii. Dopóki będą oni rządzić dopóty Egipcjanie będą niewolnikami. Już kalif Omar bin al-Chattab stwierdził "od kiedy to jesteście niewolnikami skoro wasze matki urodziły was wolnymi?".

Egipt doświadczyć musi dogłębnych reform obejmujących sferę polityczną i społeczną. Jedną z najważniejszych spraw jest walka z korupcją. Równie istotne wydaję się reformy polityki szkolnictwa, służby zdrowia i mieszkalnictwa. Egipcjanie żyją jak dotąd w tragicznych warunkach mieszkaniowych. Aż 7 mln z nich uzależnionych jest od narkotyków. Co roku przybywa kolejnych 20 tys. narkomanów. Z podobnymi wynaturzeniami należy walczyć z pełnym oddaniem.

Nie wolno dać się zwieść Stanom Zjednoczonym. Władze tego państwa prowadzą bowiem politykę opartą na hipokryzji. Z jednej strony bronią demokracji, odmawiając tego prawa Palestyńczykom rządzonym przez Hamas. Lamentują nad wolnością prasy w Egipcie, zabijając jednocześnie dziennikarzy Al-Dżaziry w Iraku i Afganistanie. Promują prawo międzynarodowe biorące w obronę jeńców wojennych torturując setki z nich w Guantanamo. Baszira i Kadafiego straszą Międzynarodowym Trybunałem Karnym, nie uznając jednocześnie jurysdykcji MTK. Na forum ONZ używają zaś wybiórczo prawo weta, szczególnie wówczas gdy ważą się losy Palestyńczyków.

Al-Zawahiri w ostrych słowach potępił ustrój demokratyczny. W ustroju tym rację ma bowiem zawsze ten, kto ma większość. Nie mają znaczenia wartości moralne, ani sfera religijna. Porządek oparty na prawie islamskim stoi więc w sprzeczności z porządkiem demokratycznym. Przewaga tego pierwszego porządku nad drugim tkwi m.in. tym, iż większość nie może uznać za nieistotne zasad określonych szariatem. Nie można np. zdelegalizować jałmużny (zakat). Podobnie nie można dawać zgody na sprzedaż alkoholu czy promowanie wartości niezgodnych z moralnością muzułmańską, jeśli nawet większość muzułmanów tego sobie życzy.

Przedostatnią część swego wystąpienia al-Zawahiri poświęcił Tunezji. Wezwał on Tunezyjczyków do kontynuowania wysiłku walki o sprawę islamską aż do końcowego sukcesu.

Ostatnia część została zaś poświęcona trzem oświadczeniom. W pierwszym z nich wezwał muzułmanów na Półwyspie Arabskim do walki ze świeckimi tyranami i Krzyżowcami okupującymi święte islamskie ziemie. Werbalnie wsparł w szczególności walkę Jemeńczyków. W drugim zaadresował wezwanie do kontynuowania walki wszędzie tam gdzie ważą się losy ummy (m.in. w Tunezji, Egipcie, Libii, Maroku i Jordanii). W trzecim zaś wskazał wszystkim muzułmanom główny cel w postaci zerwania "łańcuchów strachu" i ostatecznego uniezależnienia się od Stanów Zjednoczonych.

wtorek, 26 kwietnia 2011

Za sprawą AMEF w dniu 25 kwietnia 2011 r. ukazało się anglojęzyczne tłumaczenie wystąpienia audio Abu Muhammada al-Makdisiego zatytułowanego: "Głosowanie w wyborach demokratycznych w świetle prawa islamskiego".

Voting in democratic Elections in terms of the Islamic Law/ By Sheikh Abu Muhammed al-Maqdisi

Wystąpienie trwa jedynie ponad 13 minut. Zawiera jednak szereg istotnych tez, z których główna brzmi następująco: demokracja to w istocie religia obca Allahowi. Dżihadystom nie wolno podporządkować się jej regułom, bo oznacza to dla nich najcięższy grzech - bluźnierstwa i politeizmu. Al-Makdisi zawarł już podobne tezy w kilku swych wcześniejszych artykułach, w których w sposób zdecydowany krytykował demokrację.

 
1 , 2